Strona główna 
 
Stowarzyszenie Podróżników CROTOS
Forum
 
  FAQFAQ    SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja 
   ZalogujZaloguj 

Dookoła Araratu, lipiec - wrzesień 2010
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz na tematu    Forum Stowarzyszenie Podróżników CROTOS Strona Główna -> Wyprawy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 19-06-2010, 15:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

UWAGA!

Oferta dla tych, ktorzy startuja w Tbilisi a jeszcze nie kupili biletow na samolot czy inne srodki komunikacji.

"Nasz" samochod bedzie jechal z Rygi przez Warszawe do Tbilisi, moze zabrac 8 osob z rowerami i bagazami. Na podroz trzeba przeznaczyc 3-4 dni (szczegoly, gdzie i kiedy zbiorka, podam pozniej), ale mozna zabrac wiecej rzeczy niz do samolotu. Cena od osoby z rowerem i bagazem - 100 EUR.

Piszczie na ararat@bicycle.pl albo dzwoncie 663 266 553. Zapraszam!
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wilga



Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 18
Skąd: Toruń

poland.gif
PostWysłany: 30-06-2010, 14:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witajcie. Zwracam się z prośbą do osób, które biorą udział w wyprawie Dookoła Araratu i kończą w Kars lub Doğubayazit oraz wracają samolotem. Ponieważ niektórych przydatnych rzeczy nie wolno przewozić samolotem, więc pomyślałam, że zamiast wyrzucać je mogę się nimi zaopiekować, za częściową opłatą. Po co miałabym np. kupować kartusz do kuchenki, wtedy gdy inna osoba musiałaby swój wyrzucać. Dlatego jestem zainteresowana przywłaszczeniem, tzn. odkupieniem następujących rzeczy, których ja nie będę mogła przewieźć:
- kartusz do kuchenki gazowej propan-[izobutan]-butan z zaworem EN417 pasujący do kuchenek GoSystem, Primus itp. Na tym mi najbardziej zależy, bo ja na pewno nie zużyję całego kartusza. Na niecałe 2 tygodnie starczy mi w zupełności połowa kartusza o pojemności 100g.
- zapalniczkę, chyba, że wszyscy macie zapalniczki napełnione całkowicie wchłaniającym się paliwem płynnym - jedyne które można przewozić w Lufthansie
- wodę utlenioną, może być również w żelu
Najbardziej zależy mi na kartuszu gazowym, bo pozostałe rzeczy są tanie, ale jeżeli ktoś miałby takie rzeczy wyrzucić to szkoda.

Danusia
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 30-06-2010, 15:43    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z pewnoscia takie wolne kartusze sie znajda w samochodzie wyprawowym.
Dodam, ze nasz samochod jadac z Polski do Tbilisi, moze zabrac komus kartusz gazowy. Nie moga to byc jednak hurtowe ilosci, bo nam clo zarekwiruje albo kaze placic. Jesli zabierze, moze kupic nowy w Istambule.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 03-07-2010, 23:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Samochód do Tbilisi będzie wyjeżdżał z Warszawy 20 lipca, zapewne przed południem. Zapraszam! Cool Wink
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anu



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 73
Skąd: awazsraW

indonesia.gif
PostWysłany: 06-07-2010, 19:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdaje się, że treść opisu pokrywa się w dużym stopniu z tureckim odcinkiem trasy Crotosu:

http://kolumber.pl/g/141283-Turcja%20na%20dziko

ciekawy ten fragment o wodzie w jeziorze Van
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 17-07-2010, 22:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tydzień do startu "ARARATU" Very Happy Smile
Pierwsi ruszają już we wtorek samochodem, nastepni w srode juz samolotami... wszyscy spotykamy sie w Tbilisi 24 lipca w sobote. Bedzie powitanie Wink, a potem 19-osobowa grupa zmierza ku Armenii. Po drodze bedzie dobierac ludzi, ale najwiecej, bo 11 osob dojedzie do Erywania. Potem kolejna rotacja przed granica z Iranem, a potem w Turcji, pod Araratem.

Zarejestrowalo sie 39 osob, ale zrezygnowalo juz 7 Sad , bo goraco, bo urlopu nie dali, albo lepiej spedzic go z bliskimi a nie tluc sie z crotosami, albo z blizej nieznanych nam przyczyn. Rolling Eyes
Mam nadzieje, ze dalej ludzie beda tylko dolaczac a nie rezygnowac. Shocked

Mozna dokladniej zapoznac sie z trasa, zostala rozpisana na dni z kilometrazem, opisami, noclegami itp. od Tbilisi do granicy z Iranem. Trzeba klikac w tabelce z trasa kolejne panstwa. Dalszy ciag tez jest, ale brakuje mu jeszcze potwierdzenia kilometrow w GPS. Mam nadzieje, ze zdazymy przed wyjazdem Embarassed
Na map meetingach beda oczywiscie jeszcze mapy, "wyklady" i rozne takie... trabki.

Nasi uczestnicy to: 1 Amerykanin, 1 Bialorusin, 1 Gruzin (kierowca), 11 Litwinow, 1 Nowozelandka, 1 Niemiec, 15 Polakow, 1 Szkot.
11 kobiet i 20 mezczyzn.

UWAGA PANIE!
Do Iranu szykujemy sobie czarne chusty zakrywajace nie tylko czubek glowy, ale i uszy, wlosy. Oprocz spodni zakladamy cos dlugiego do kolan, co ma takze dlugie rekawy. I tak jedziemy sobie na rowerach przez 3.5 dnia. A co Razz Kto chce, moze nawet poscic, bedzie akurat Ramadan - dla wyznawcow zero picia i jedzenia od switu do zmroku. Juz sie nie moge doczekac Exclamation

Faceci tez maja sobie pozakrywac kolana...
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 18-07-2010, 13:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O przepraszam, jedna osoba jest już w drodze - Bob...
Ale wlasnie doniosl z Burgas, ze wredni policjanci, celnicy, kapitam, barman nie chca go zabrac na prom, moze lepiej, bo lajba zepsuta, ma jeden silnik, to nie wiem, na kiedy by doplynal. Raczej musi poczekac na nasz samochod. Razz
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 20-07-2010, 17:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pakujemy sie do busa Velokurjers i jedziemy, w Bulgarii dobieramy Boba i moze zdazymy na start. Cool
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
katarzynka



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 44
Skąd: łódź

poland.gif
PostWysłany: 21-07-2010, 05:02    Temat postu: dozo Odpowiedz z cytatem

pakujemy się do samolotu i czekamy na was cierpliwie
dozo
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
katarzynka



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 44
Skąd: łódź

poland.gif
PostWysłany: 22-07-2010, 13:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pozdro z Tbilisi od tej wygodniejszej [samolotowej] cz
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
katarzynka



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 44
Skąd: łódź

poland.gif
PostWysłany: 22-07-2010, 13:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

cz
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
katarzynka



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 44
Skąd: łódź

poland.gif
PostWysłany: 22-07-2010, 13:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czesci wycieczki[cos sie tu pomieszalo i kilka razy wyslalo]
czekamy na reszte, leniac sie zwiedzajac i rowery naprawiajac
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 24-07-2010, 10:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czesc mniej wygodna - samochodowa - dotarla dzis rano do Tbilisi. Ufff...
Sporo przygod po drodze. Zaufalismy kilka razy GPS-owi, ktory wyznaczal nam najkrotsze drogi, tzn. np. przez wsie, alebo przez... trase transfogaraska. Ci, ktorzy byli tam w 2007 roku, wiedza, ze to urocza droga serpentynowa, ale jej pokonanie wymaga troche czasu. Raitis tam jeszcze nie byl, wiec sobie popatrzyl.
Musielismy strcony czas nadrabiac nie zatrzymujac sie na noclegi. Dosc szybko dotarlismy do Sliven i zapakowalismy Boba.
Na granicy z Turcja troche sie nas czepiali, ze mamy za duzo rowerow i bagazu jak na 4 osoby, ale tak im zaczelismy tlumaczyc, ze machneli na nas reka.
Zmienialam sie z Raitisem za kierownica, a jesli juz nikt z nas nie mogl jechac, zatrzymywalismy sie na poboczu i spalismy 2-3 godzinki. Przez 4 dni nie mielismy prysznica i nie zmienialismy ubran, od czasu do czasu mylismy sie w przydroznych toaletach. Tak wiec w naszym aucie wytworzyl sie prawdziwy CROTO-klimat.
Mocnym przezyciem bylo przekroczenie granicy Turcji i Gruzji w Batumi. Totalny bardak, ktory sluzy korupcji, ale dalismy rade bez dawania nikomu w lape. Najwiecej czasu zajela nam podroz od Batumi do Tbilisi, mniej niz 400 km, a jechalismy z 5 godz. Serpentyny, gory, nie najlepsza nawierchnia to jeszcze nic, najgorsze samochody, ktore nie wylaczaja dlugich swiatel, albo jada na jedny reflektorze, nie wlaczaja kierunkowskazow itp.
Ale juz jestesmy ze wszystkimi w Tbilisi u Iriny w hostelu, wykapalismy sie, zmienilismy ubrania i upodobnilismy sie do ludzi.
Wszyscy juz sa, pojechali na wycieczke rowerowa po Tbilisi z miejscowym przewodnikiem Gio.
Jedna osoba zanim zaczela wyprawe, musi juz wyjechac - Arnas z Litwy. Moze jutro z nami pojedzie tylko do granicy z Armenia, ale w poniedzialek musi juz wracac do domu. Takie zycie...
Pozdrawiamy wszystkich crotosw, ktorzy sa w drodze lub w domu odpoczywaja po trudach wypraw. Wypijemy z pewnoscia wasze zdrowie!
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NatkaJG



Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 48

blank.gif
PostWysłany: 24-07-2010, 15:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pomimo tych trudów Jelenia Góra zazdrosciiiiiiiii straszliwie;))) Miłej wyprawy, uważajcie na siebie! Pozdrawiamy, N&W
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 24-07-2010, 16:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzieki, dzieki!
O Was to szczegolnie pamietamy, bo romantyczna historia zapoznania sie Twoich rodzicow Natalia w Gruzji, zainspirowala nas miedzy innymi do wyprawienia sie w te strony.

Do poczytania pierwsza relacja Moniki.
http://www.bicycle.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=281&Itemid=334

Wieczorem idziemy z lokalsami do knajpy, gdzie graja na zywo gruzinska muzyke.

Z okazji inauguracji nowej wyprawy, zmienilismy tez zestaw zdjec na stronie startowej - drugie u gory jest z Gruzji. To Carlotta z napotkanym pasterzem. Reszta to Chiny - tak sie zlozylo.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NatkaJG



Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 48

blank.gif
PostWysłany: 24-07-2010, 16:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wiem, wiem...dlatego tym bardziej mi przykro...zróbcie trochę fotek w Bakuriani (jesli będziecie). Myślami jedziemy z Wami:))
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 29-07-2010, 07:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W Bakuriani bedziemy. Foty zrobimy.

Wczoraj prawdziwy CROTO-dzien. Uh... Niewiele ponad 40 km, a jechalismy z 10 godzin. Wjechalismy w gory na wysokosc ponad 2000 m. Czesc trasy nie byla zbadana wiosna samochodem, bo sie nie dalo bez maszyny z napedem na cztery kola. Miejscowi jednak twierdzili, ze rowerem da sie rade bez problemu. Potrzebny tylko miejscowy przewodnik, bo mozna sie pogubic na gorskich sciezkach.
Pierwsza dwojka zgbila sie jeszcze przy przewodniku. Nastepni, gdy przewodnik nas zostawil w polowie drogi, kiedy trasa miala byc tylko "prosto, prosto, nigdie w niz, ni na lewo, ni na prawo". Cztery osoby pospieszyly sie niestety w zlym kierunku i zobaczylismy ich dopiero wieczorem na campingu. Bob sie poturbowal, dowiozl go samochod. Rolandasowi rower odmowil posluszenstwa - na szczescie tuz przed noclegiem.
Horst przewrocil sie trzy razy, niezle sie obdrapal, pozwoli sie na szczescie wsadzic na koniec do Land Crousera, ktory przyjechal mu na pomoc. Oczywiscie dzis wsiada na rower i jedzie dalej,
Wczorajsza droga bardzo malownicza, pusto, ale kamienista i dlugie odcinki trzeba bylo po prostu prowadzic rower. Ale wszyscy mimo to zadowoleni, bo i camping ladnie polozony i dobre warunki.

Wczesniej mielismy troche nieprzyjemnosci, bo Sasza zostawil pieniadze w sklepie i zanim sie zorientowal, zginely. Byly to niestety pieniadze na cala wyprawe. Policja, przesluchania do trzeciej w nocy. Wszystko na swoj sposob ciekawe. Sledczym tak sie spodobalo, ze na nastepny nocleg przyjechali do Saszy z koniakiem Ararat, posiedzieli z nami, popili w lesie, zrobili sobie z Sasza kilka fotek.

Dolaczyl do nas Litwin, akurat na jeden z ciezszych dni. Ale zadowolony.

Oczywiscie juz sie opalilismy jak smoki. Ja zalozylam juz dzis stroj na Iran, bo przyslaniajac cialo, chroni przed sloncem maksymalnie.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monika_croto



Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 45

uganda.gif
PostWysłany: 01-08-2010, 20:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hehe, Maryla cwaniara, niby sie okrywa, a oblazi jak trendowata:) ja juz mam to za soba, wczoraj zeszla ostatnia warstwa, jeszcze tylko usta mi krwawia:P Sigitas tez dostal uczulenia od slonca, smaruje sie spirytusem, jakby moglo mu to w czyms pomoc, a Sasza spalil sobie glowe i wyglada jak pomidor z oczami:) kurujemy sie w erywaniu
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 02-08-2010, 10:17    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Stacjonujemy 3 dni w Erywaniu. Wczoraj przyjechalismy tu znad jeziora Sewan. Jedziemy sobie na camping nad jeziorem, a tu ktos do nas macha na drodze. Specjalnie nie zwrocilam uwagi, bo tu ciagle ktos macha. A to okazuje sie Zdzisio ze swoja "rodzinka", ktory dolacza do nas od jutra, a wczesniej przyjechali zaznac wywczasu nad slynnym jeziorem. Gdybysmy chcieli sie umowic, pewnie bysmy mieli trudnosc w spotkaniu sie.
Popilismy i pojedlismy roznych smakolykow, np. rakow.
Dzis doprowadzamy sie do porzadku, w planie wycieczka autobusem.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
katarzynka



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 44
Skąd: łódź

poland.gif
PostWysłany: 03-08-2010, 12:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

erywanskie nudy

po pierwsze - nie wierzcie internetowym pogodynkom, u w Erywaniu jest 23 stopnie tylko w nocy i to jeszcze w cieniu, bo slonce mam wrazenia swiecic nie przestaje
po drugie - odsypiamy, kalorie uzupelniamy i jutro w koncu na rower w skladzie nieco wiekszym niz do tej pory
po trzecie - cola light jest niesmaczna ale zimna fanta zachwyca ilo
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
katarzynka



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 44
Skąd: łódź

poland.gif
PostWysłany: 03-08-2010, 12:19    Temat postu: c.d Odpowiedz z cytatem

scia smakow i chlodkiem
po czwarte - to ostatnie chwile w jak dla mnie za bardzo''europejskim''Erywaniu, wiec uciekam od internetu, do zobaczyska , do wypociska

pozdrawiamy wszystkich pracujacych
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Monika_croto



Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 45

uganda.gif
PostWysłany: 03-08-2010, 12:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ZIMNA FANTA... SmileSmileSmile mmmmmmm......
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 06-08-2010, 08:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja niby jade do przodu, ale co dzien wracam do Erywania, zeby odwiedzic ambasade Iranu. Caly czas grupa araracka walczy o wizy, niby je nam przyznali w Warszawie, ale nie zdazylismy ich odebrac, robimy to w Armenii. Procedury sa tu jednak inne i ciagle cos trzeba donosic, doplacac. W calym tym balaganie jest jeden uzysk, ze Monika, ktorej odmowili wizy w Warszawie (nie wiadomo dlaczego), tu ja dostanie. Tak to przynajmniej wyglada, bo wizy odbieram za godzine.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 07-08-2010, 11:46    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wizy odebralam. Monice dali tranzytowa a reszcie turystyczne. Nie wiadomo dlaczego, nie ma to zreszta znaczenia, bo wszystkim na 7 dni z jednorazowym wjazdem. I tyle samo kosztowaly.
Ja i Monika wciaz nie mamy pozwolenia na wejscie na Ararat. Niestety zawierzylysmy ambasdadzie Turcji w Warszawie, ktora nakazala nam wyrabiac sobie specjalne wizy na Ararat. Minely blisko 3 miesiace od zlozenia papierow i nie ma odpowiedzi ani na tak, ani na nie. Inni, ktorzy pozwolenie zalatwiali przez agencje turystyczna, ktora organizuje nam wejscie, juz maja te pozwolenia. Jak trzeba bedzie to pojdziemy na czarno z Monika. Janeczek tez sie do tego sposobi. Tyle ze z butow ma tylko sandaly Very Happy

Nasza grupa od Erywania przez dwa dni jechala w najmocniejszym skladzie - 30 osob. Od dzis jest nas mniej o 3 osoby. Z Erywania przez jeden dzien jechali znami lokalni rowerzysci - 6 osob. Bardzo sympatyczni ludzie, pomogli w remoncie, wynajeciu rowerow, pokazaniu drogi na nocleg, pokazali piekne miejsca, do ktorych z pewnoscia sami bysmy nie dotarli.

Wczoraj obchodzilismy urodziny Horsta. Wypadly u pondoza klasztoru Norawank. Na dzikim kempingu wypilismy miejscowe wino w duzych ilosciach i zjedlismy miejscowe smakolyki. Bylo duzo piesni, takze gruinskich, bo nasz kierowca - Giorgi - jest do wszystkiego sklonny, takze do spiewu. Rasowy CROTOS, trafil sie nam jak slepej kurze ziarno.

Jest nowy raport Moniki z odcinka Tbilisi - Erywan.
http://www.bicycle.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=281&Itemid=334
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 09-08-2010, 08:27    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wczoraj mega super CROTO dzien. Nie ma czasu pisac, ale jechalismy wczoraj do monastyru Tatew. Ostatnie 14 km bylo nie przejechane samochodem, bo sie nie dalo wiosna, ziemia za mokra, ale miejscowi zareczali, ze rowerami latem da sie. Mial to byc skrot do klasztoru. Dojechalismy na nocleg o polnocy, pilotowani przez gazik, wyslany nam na ratunek przez naszego kierowce Giorgia. Czesc drogi wczesniej odbylismy na wielkiej ciezarowce typu Zil, a pozniej i dla niej droga byla za trudna. Zrobila sie noc, sciezka w gorach ginela, ale na szczescie 5 osob dotarlo na nocleg wczesniej o godzine o wlasnych silach i naprowadzili nas wirtualnie na dobra droge. W wiekszosci bylo to pchanie rowerow przez 8 km niz jechanie.
Grupa sie nam posypala. jedna osoba zostala w szpitalu a z nia do towarzystwa inni. Ale moze dzis sie spotkamy na noclegu.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl Posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz na tematu    Forum Stowarzyszenie Podróżników CROTOS Strona Główna -> Wyprawy Wszystkie czasy w strefie GMT + 2 Godziny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usunąć swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum


phpBB component v1.2.4 RC3 by Adam van Dongen. Based on phpBB © 2001, 2002 phpBB Group