Strona główna 
 
Stowarzyszenie Podróżników CROTOS
Forum
 
  FAQFAQ    SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja 
   ZalogujZaloguj 

Bieszczadzka majówka 2011 - szczegóły trasy
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz na tematu    Forum Stowarzyszenie Podróżników CROTOS Strona Główna -> Wyprawy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 03-04-2011, 16:37    Temat postu: Bieszczadzka majówka 2011 - szczegóły trasy Odpowiedz z cytatem

W poście tym zamieszczę szczegóły trasy Bieszczadzkiej majówki, komentarz i uwagi mile widziane.

Dzień I
Rozpoczynamy naszą trasę na rynku w Przemyślu obok sławnego pomnika przemyskiego niedźwiadka.

Przemyśl – miasto położone nad Sanem w południowo - wschodniej Polsce, liczące 66 549 mieszkańców, co czyni je drugim pod względem ludności miastem województwa podkarpackiego.
Najstarsze miasto regionu i jedno z najstarszych miast Polski. We wczesnym średniowieczu jeden z historycznych Grodów Czerwieńskich, przedmiot nieustannej rywalizacji ze strony Polski, Rusi i Węgier. Następnie m.in. część Rusi Halickiej, a także stolica niezależnego księstwa. Po 1344 stolica rozległej Ziemi Przemyskiej. Po I rozbiorze Polski w zaborze austriackim, w okresie autonomii galicyjskiej jedno z najważniejszych miast Galicji, przekształcony w trzecią, co do wielkości twierdzę w Europie (Twierdza Przemyśl) z olbrzymim garnizonem wojskowym. W latach 1920 - 1939 w województwie lwowskim.
W Przemyślu znajduje się największa liczba obiektów zabytkowych na obszarze województwie podkarpackiego oraz jedna z największych w skali ogólnopolskiej. Zainteresowani zwiedzeniem Przemyśla mogą to zrobić w przeddzień rozpoczęcia rajdu lub po jego zakończeniu we własnym zakresie.

Z punktu startu kierujemy się do drogi nr 855. Możemy do niej dojechać przejeżdżając przez stare miasto w dowolny sposób, np. ulicą Franciszkańską lub Kazimierza Wielkiego czy też Ratuszową. Droga nr 855 na terenie miasta Przemyśl nosi nazwę Juliusza Słowackiego. Drogą tą jedziemy na południe w kierunku granicy z Ukrainą, aby po ok. 4 km skręcić w prawo w ul. Herburtów w kierunku Fredropola, który osiągamy po 14 km.

Fredropol siedziba gminy. We wsi znajduje się drewniana cerkiew greckokatolicka, zbudowana w 1860. Obecnie jest użytkowana przez rzymskich katolików. Można też obejrzeć zamek obecnie w ruinie, wybudowany w XVI wieku przez rodzinę Fredrów Jana i Andrzeja. Zamek był zniszczony podczas potopu szwedzkiego w latach 1656-1657, a następnie przez Tatarów w roku 1672. Kolejnymi właścicielami wsi byli: Stanisław Rupniewski, Podolscy oraz Skarbek-Michałowscy. Na początku XIX wieku majątek znalazł się w rękach rodu Dunin-Borkowskich, którzy wybudowali tu pałac. Ostatecznie zamek oraz pałac popadł w całkowitą ruinę podczas działań wojennych I wojny światowej.

Jedziemy dalej przez Huwniki, Rybotycze i Posada Rybotycka. Ok.30 km od miejsca startu. Znajduje się tu Cerkiew św. Onufrego – murowana cerkiew obronna, najstarsza zachowana cerkiew na ziemiach polskich. Do 1692 była to cerkiew prawosławna, później greckokatolicka. Cerkiew składa się z trzech połączonych wież, z czterospadowymi dachami. W grubych, kamiennych murach umieszczono otwory strzelnicze. Najstarszą częścią z przełomu XIV i XV wieku jest prezbiterium z gotyckimi szczytami. Kwadratowa nawa, sklepiona kolebkowo z obronną wieżą pochodzi z XV w. Według tradycji w podziemiach cerkwi pochowano ostatniego prawosławnego władykę przemyskiego, Michała Kopystyńskiego, który zmarł w 1642 w Kopyśnie. Po wysiedleniu mieszkańców w 1945 cerkiew została zdewastowana i pozbawiona wyposażenia. Podczas remontu w 1966 odkryto pod wieloma warstwami farby szesnastowieczną polichromię w typie bizantyjskim.

Nasza trasa wiedzie teraz do nieistniejącej wsi Trójca skąd możemy wybrać jedną z dwuch opcji: doliną Jamninki, dopływu Wiaru przez nieistniejącą wieś Jamna Górna. Jedna z piękniejszych dolin na pogórzu przemyskim. Może ten wiersz odda w małej cząstce klimat tamtych terenów:

Doliną Wiaru wiatr historii przeleciał,
rozwiał dymy z kominów,
zgasił paleniska.
Ślady zatarł po domach, sadach i zagonach,
ludziach którym ta ziemia była
bardzo bliska.
W Jamnej, krzyż tylko ramiona rozkłada,
z lipami wspominając co się wydarzyło.
Poczerniał z żalu, że mu nie została
ani jedna chata, ani żuraw u studni,
ni słowo "pomyłuj".

(WUKA)

Następnie przejeżdżamy obok byłego ośrodka rządowego w Arłamowie, który powstał w latach 70. XX w. na terenach zniszczonej wsi. Oznaczany był kryptonimem "W-2". Oprócz Arłamowa ośrodek obejmował tereny wsi: Borysławka, Grąziowa, Jamna Górna, Jamna Dolna, Krajna, Kwaszenina, Łomna i Trójca, łącznie 23 000 ha. Całość otoczono wysokim na 3 m ogrodzeniem z siatki o długości ponad 80 km. W ogrodzenie wkomponowane były przejścia dla zwierząt, tak skonstruowane, by dało się przejść tylko w kierunku do środka. Ośrodek służył jako miejsce polowań dla elity partyjno-rządowej oraz ich gości z "bratnich krajów". Po wprowadzeniu stanu wojennego w Arłamowie internowany był na początku 1982 r. przewodniczący "Solidarności" Lech Wałęsa.

Przed Arłamowem kierujemy się w prawo by dojechać do Jureczkowej, a dalej do Wojtkówki. Do tego miejsca 57 km.

Z Trójcy jest możliwy wariant dojazdu do Wojtkówki, przez Graziową. Trasa tędy jest krótsza o 7 km, ale omija się piękną dolinę z nieistniejącą wsią Jamna Górna.

Z Wojtkówki kierujemy się na południe do miejscowości Ropienka. W końcu lipca 1944 roku bojówka UPA dokonała tu pierwszych zbrodni na Polakach. Tablica upamiętniająca mord 80 osób.

Dalej nasza trasa wiedzie do Wańkowej. Jednego z najstarszych ośrodków górnictwa naftowego na świecie, rafineria oraz kopalnie ropy naftowej istniały tu przed rokiem 1884, rafineria obsługiwała m.in. kopalnie ropy naftowej w Ropience i Łodynie.

Wreszcie po 72 km osiągamy Olszanicę, miejsce pierwszego noclegu.

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad


Zmieniony przez dary dnia 04-04-2011, 14:37; w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 03-04-2011, 18:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzień II

Wyjeżdżamy z Olszanicy w kierunku Leska. Po 4 km skręcamy w lewo na Myczkowce. Uwaga pierwsza krzyżówka w Uhercach Mineralnych prowadzi do Soliny przez Orelec przejeżdżamy dalej w kierunku Leska i skręcamy na drugiej krzyżówce 100 m dalej.

Po 8 km od startu dotrzemy do Ośrodka Caritas w Myczkowcach. Po drodze ok. 2 km kostki brukowej. Warto poświęcić chwilę na zwiedzenie terenu ośrodka Caritas aby obejrzeć: Ogród Biblijny - zajmuje powierzchnię 80 arów. Miniaturowe świątynie - Centrum Kultury Ekumenicznej. Na blisko hektarowej powierzchni zgromadzono tu 140 makiet cerkwi greckokatolickich, prawosławnych oraz kościołów rzymskokatolickich z terenu południowo-wschodniej Polski, Słowacji oraz Ukrainy. Wszystkie miniatury wykonano w skali 1:25. Makiety otoczono miniaturową roślinnością, podobną do tej, która znajduje się przy poszczególnych świątyniach. Po kamieniach płyną potoki, szumi woda, a z cerkiewek (bo tych jest najwięcej) rozbrzmiewają starocerkiewne śpiewy. Na terenie ośrodka znajduje się też mini zoo.

Kilometr dalej dojeżdżamy do zapory w Myczkowcach. Przegradzająca San ziemna tama wodna z rdzeniem iłowo-betonowym o dł. 460 m i wys. 17,5 m kryje pewną niespodziankę. Posiada podziemną 4,5 m sztolnię doprowadzającą wodę do oddalonej o 300 m dalej elektrowni.

Nasza trasa prowadzi teraz wzdłuż brzegów jeziora Myczkowskiego, aby po 12 km od startu osiągnąć miejscowość Bóbrka z nieczynnym kamieniołomem. Tu skręcamy w prawo i na 15 km jesteśmy u podnóża zapory w Solinie.

Zapora w Solinie jest największą budowlą hydrotechniczną w Polsce o długości 664 m, podzieloną na 43 sekcje, wysokości 82 m. O godzinie 11.30 wspólnie zwiedzamy wnętrze zapory. http://solina.pl/zwiedzanie-zapory/program-zwiedzania/.

Po zakończeniu warto wjechać na koronę zapory, można tam wejść z rowerami, przejechać przez nią lub przespacerować się obserwując wielkie karpie i klenie oraz pływające żaglówki.

Na 20 km dojeżdżamy do Myczkowa do skrzyżowania z drogą Lesko - Polańczyk. Z tego miejsca mamy 2 warianty trasy.

Pierwszy proponowany przeze mnie prowadzi w prawo do miejscowości Berezka i dalej w lewo przez Bereźnicę i boczną drogą do Górzanki. (ładna cerkiew. Pierwsza wzmianka o cerkwi w tej miejscowości pochodzi z roku 1599.) Dalej do miejscowości Wołkowyja. Do tego miejsca 37 km.

Drugim wariantem to przejazd z Myczkowa przez Polańczyk bezpośrednio do Wołkowyi. Trasa krótsza o 9 km.

Z Wołkowyi kierujemy się droga nr 894 i w Bukowcu dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą prowadząca do Terki.

W pierwszym wariancie do tego miejsca 41 km, w drugim wariancie 32 km.
Z tego miejsca również mamy dwa warianty. Dłuższy w prawo do Terki i dalej doliną Solinki do miejscowości Buk 8 km od krzyżówki w Bukowcu. Z tego miejsca trasa wiedzie drogą żwirową wzdłuż Wetlinki przez rezerwat "Sine Wiry". Na rezerwat ten przypada kilkukilometrowy odcinek rzeki Wetlina, oraz południowe stoki wzgórza Połoma (776m n.p.m.) porośnięte głównie lasem bukowo-jodłowym. Najbardziej charakterystyczną, jedną z najpiękniejszych i najłatwiej dla turysty dostępną częścią rezerwatu jest przełom Wetliny przebijającej się przez liczne progi skalne u stóp Połomy. Rezerwat to wielkie bogactwo flory, oraz żyjącej tu fauny. Docieramy do nieistniejącej miejscowości Łuh, tu w lewo i po podjeździe na Połomę zjeżdżamy do nieistniejącej miejscowości Studenne (obie miejscowości wysiedlone w akcji "Wisła"). Teraz zakręt w lewo i już asfaltem docieramy do Rajskiego na Nocleg. Ten odcinek jest to dość trudny ze względu na nawierzchnię. Około 15 km droga żwirowa.

Drugi wariant ze skrzyżowania w Bukowcu to dojazd bezpośrednio do Rajskiego główna drogą (z krzyżówki 6 km.)

Każdy może modyfikować trasę według uznania i tak jadąc najdłuższym wariantem przejedzie 65 km w tym 15 km szutru, a w wariancie najkrótszym 38 km.

Uwaga! W miejscowości Rajskie (drugi nocleg) nie ma sklepu. Ostatni dobrze zaopatrzony sklep na trasie w tym dniu jest w miejscowości Bukowiec
.

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad


Zmieniony przez dary dnia 03-04-2011, 22:19; w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 03-04-2011, 21:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzień III

Ruszamy z Rajskiego. Jak w poprzednie dni dwa warianty.

Pierwszy to przejazd Doliną Sanu, jego przełomem pod Otrytem do miejscowości Sękowiec. Na tym odcinku mamy 13 km gorszej drogi (stary asfalt, żwir i dziury), ale rekompensują nam to widoki. Droga wiedzie malowniczą stokówką. Z lewej strony góruje nad nami Otryt, a z prawej snuje się San. Nadmienię, że jest tu jedyne w Polsce stanowisko naszego dusiciela Eskulapa, występuje ryś, niedźwiedź, wilk, a na łąkach Tworylnego wypasają się stada żubrów. Po 15 km jesteśmy w Sękowcu i dalej wzdłuż Sanu już dobrym asfaltem jedziemy do Chmiela (ładna cerkiew grekokatolicka pw. św. Mikołaja z 1906 r.) i przez Dwernik dojeżdżamy do drogi łączącej Ustrzyki Górne z Ustrzykami Dolnym. Do tego miejsca 26 km.

Skręcamy w lewo i dojeżdżamy do Smolnika. Smolnik jest jednym z najstarszych ośrodków górnictwa naftowego na świecie. W latach 1945-1951 Smolnik znajdował się na obszarze ZSRR. Warto zobaczyć cerkiew greckokatolicka pw. Michała Archanioła wzniesiona w 1791 r. (od 1973 r. kościół rzym.-kat.) Opuszczoną po 1951 r. cerkiew wyremontowano w 1969 r. przywracając jej pierwotną formę. We wnętrzu zachowała się figuralna polichromia ścienna z końca XVIII wieku. Świątynia w Smolniku należy, do nielicznie zachowanych na terenie pd.-wsch. Polski, trójdzielnych cerkwi kopułowych powszechnie występujących na Bojkowszczyźnie, zniszczonych na tym obszarze po 1947 r.

Po 40 km docieramy do Czarnej. Jest to miejsce gdzie łączą się bieszczadzkie obwodnice.
Wybierając drugi wariant możemy dotrzeć do tego miejsca z Rajskiego jadąc małą obwodnicą bieszczadzką przez Polanę. Wybierając ten wariant przejedziemy do tego miejsca 20 km.
Cały czas kierujemy się drogą nr 896 docierając na 45 km do Rabego. Wieś leży na szlaku architektury drewnianej województwa podkarpackiego. We wsi znajduje się cerkiew greckokatolicka pw. Świętego Mikołaja, zbudowana w 1858 r.

Na 50 km Hoszów. W roku 1420, król Władysław Jagiełło nadał rycerzowi Iwanowi Właszynowi pustkę Hoszów w Ziemi Przemyskiej. Cerkiew greckokatolicka pw. św. Mikołaja wzniesiona w 1939 roku, obecnie kościół rzym.-kat. pw. bł. Bronisławy. Świątynia należy do grupy zabytków, których forma ukształtowała się w wyniku poszukiwań stylistycznych, mających doprowadzić do wypracowania form tzw. uniwersalnego "stylu narodowego". Podobnym zjawiskiem w polskiej tradycji kulturowej tego czasu jest "styl zakopiański". Budowę cerkwi rozpoczęto w roku 1939. Użyto do niej materiałów z poprzedniej XVIII wiecznej cerkwi. Do wybuchu II wojny światowej zdążono postawi jedynie ściany. W trakcie wojny wykorzystywana przez Niemców jako magazyn amunicji, której wybuch poważnie uszkodził konstrukcję budynku. Budowa została dokończona w latach 1947-48. Po roku 1951 cerkiew została opuszczona. Przez pewien okres służyła jako owczarnia. W roku 1971 została przejęta przez kościół rzymskokatolicki. W trakcie remontu w roku 1977 pokrywający dach i kopułę gont zastąpiono blachą.

Jasień 55 km od startu. Znajduje się tu sanktuarium Matki Boskiej Bieszczadzkiej. Oblicze pełne powagi o wybitnie bizantyjskim charakterze. Ubrana w czerwonopurpurowy płaszcz będący oznaką władzy królewskiej, majestatu i potęgi. Ustalenie czasu powstania ikony i początków jego kultu nastręcza wiele trudności a ponieważ w dokumentach brak jakiejkolwiek o tym wzmianki, daty te pozostają nie do ustalenia. Nie wiadomo też kto jest autorem obrazu.

57 km dojeżdżamy do Ustrzyk Dolnych skrzyżowanie z ulicą 29 listopada. Miasto leży nad rzeką Strwiąż należącą do zlewiska morza Czarnego. Historia miasta jest bardzo ciekawa. Po II wojnie światowej miasto znalazło się w ZSRR, gdzie zostało pozbawione praw miejskich. W czerwcu 1946 roku wysiedlano Polaków z Ustrzyk Dolnych i przyległych miejscowości a następnie wywieziono pociągiem towarowym do Polski. W składzie Ukraińskiej SRR Ustrzyki pozostawały jeszcze od lipca 1944 do 15 lutego 1951. W ramach korekty granic Ustrzyki Dolne i okolice zostały przekazane Polsce w zamian za obfitujący w złoża węgla rejon Sokala. W 1951 powróciło do Polski na podstawie umowy o zmianie granic, pozostając miastem (oficjalnie od 1952). W Polsce owa doraźna utrata praw miejskich nie jest uwzględniana.
Warto zajrzeć do Muzeum Przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego. http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=97&Itemid=106&limit=1&limitstart=1

Z Ustrzyk Dolnych kierujemy się drogą 84 w kierunku granicy z Ukrainą, aby po 8 km dojechać do Krościenka, miejsca kolejnego noclegu.

Długość całej trasy 64 km, a w wersji skróconej z wariantem przez Polanę 43 km.

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 03-04-2011, 22:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzień IV

Ruszamy z Krościenka by po 9 km dotrzeć do Jureczkowej, skąd wspinamy się wolno do Kwaszeniny i pod Arłamów. Tu rozpoczynamy zjazd piękną leśna droga wijącą się w śród bukowego lasu aby po 30 km osiągnąć Makową.

Dalej docieramy do drogi, która jechaliśmy pierwszego dnia łączącej Huwniki i Rybotycze.

Kierujemy się przez Gruszową i docieramy po 43 km do Olszan do drogi nr 28, biegnącej z Sanoka do Przemyśla.

Po skręcie w prawo jedziemy dalej aby na 47 km dotrzeć do Krasiczyna. Obowiązkowym punktem powinno być zwiedzenie zespołu parkowo –zamkowego. http://www.krasiczyn.com.pl/strona/index.php
Dziś Krasiczyn jest wsią (dawniej miasteczko) położoną 10 km na zachód od Przemyśla. W XV w. wioska nosiła nazwę Śliwnicy. W 1525 r. właścicielem wsi został Jakub z Siecina. Nazwisko Krasicki zostało przyjęte przez potomków Jakuba. Stryj biskupa przemyskiego Stanisława Jakub Siecieński, zwany Trąbą osiedlił się w województwie ruskim, a następnie ożenił z Barbarą Orzechowską herbu Oksza, właścicielką Śliwnicy. Jego synowie zaczęli się pisać następnie Krasickimi z Siecina, od nazwy od pobliskiej wsi Krasice.

Podróż kontynuujemy drogą 28, aby po 57 km od startu powrócić do Przemyśla.

Tych z Państwa którzy czują niedosyt po tej krótkiej wycieczce w Bieszczady zapraszam ponownie.

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 03-04-2011, 22:42    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Noclegi

Olszanica nocleg w szkole. Do dyspozycji podłoga, potrzebne własne śpiwory i karimata, albo inny materac.

Rajskie nocleg w ośrodku Caritas http://www.caritasrajskie.pl/osrodek jest 90 miejsc, gdyby nas było więcej komuś wypadnie "gleba". Łóżka bez pościeli.

Krościenko nocleg w szkole. Do dyspozycji podłoga potrzebne własne śpiwory i karimata. W szkołach mogą być jakieś materace gimnastyczne, ale proszę na to nie liczyć.

Jak chcemy pić gorącą kawę, albo zjeść jakąś "chińszczyznę" trzeba mieć swoją kuchenkę turystyczną. W Rajskim dostaniemy rano wrzątek.

Przypominam o czymś na deszcz. W Bieszczadach pada czasami.

Zwiedzanie wnętrza zapory w Solinie płatne dodatkowo.

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
robertcb



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 55
Skąd: Sulejówek

poland.gif
PostWysłany: 08-04-2011, 17:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A tak nawiasem - w razie utrzymującej się i prognozowanej ładnej pogody -
planuje ktoś pojeździć dłużej? po zakonczeniu tej majówki w Przemyslu?
(oczywiście ci, którzy mają więcej urlopu, wolnego czasu)?
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora MSN Messenger
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 08-04-2011, 18:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdyby ktoś chciał zostać dłużej i pośmigać po Bieszczadach, może z Przemyśla dostać się do Soliny, Polańczyka lub Wołkowyi tym samym busem, który towarzyszy nam na trasie podczas rajdu. Myślę że bez dodatkowych opłat. Z noclegami po majówce nie powinno być w Bieszczadach problemu. W razie czego mogę pomóc w znalezieniu.
_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
jan



Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 8

poland.gif
PostWysłany: 18-04-2011, 00:06    Temat postu: Pytanko do Pana Darka Odpowiedz z cytatem

Witam

jako że majówka w Bieszczadach tuż tuż chciałbym się dowiedzieć ile osób zapisało się na dzień dzisiejszy ??
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 20-04-2011, 00:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

98 osób jest na liscie, w tym dwie takie nie do konca potwierdzone
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 20-04-2011, 08:03    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tu mamy nocleg z 02 na 03 maja http://www.szkola-kroscienko.pl

Nigdzie na trasie i w miejscach noclegowych nie ma dostępu do Wi -Fi.

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 22-04-2011, 20:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

UWAGA !!

Start rajdu 30 IV 2011 r. o godz. 10.30 z Rynku w Przemyślu. Znajduje się tam słynny pomnik przemyskiego niedźwiadka.

Proszę o punktualne przybycie na start.

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 23-04-2011, 13:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uwagi do UWAGI!

W zwiazku z tym, ze w tym samym czasie w Przemyslu bedzie inna impreza rowerowa, a i nasza grupa jest dosc liczna, pamietajcie o:

1. odblaskach: wezcie kamizelki, szelki, opaski, co tam macie;

2. nie grupujmy sie w peleton czy wieksze grupki, by nie stwarzac utrudnien na ulicach i drogach; na naszych wyprawach dzieje sie to niby naturalnie, bo rozdajemy mape i kazdy radzi sobie sam, jedzie jak chce, ale nie zaszkodzi przypomniec, ze lepiej kurczowo sie siebie nie trzymac.

3. Zapowiada nam sie jedno ognisko w Rajskim, na innych noclegach nie ma niestety technicznych mozliwosci, ale damy rade z pewnoscia jakos inaczej milo spedzic wspolne wieczory.

Pozdrawiam Wielkanocnie.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 27-04-2011, 15:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jutro (28 kwietnia) o Bieszczadzkiej Majówce można posłuchać po godz. 13 na falach Radia WWW.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anu



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 73
Skąd: awazsraW

indonesia.gif
PostWysłany: 27-04-2011, 20:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z takich informacji praktycznych. W Bieszczadach w wielu miejscach można bezpiecznie zostawić za symboliczną opłatą rower. Dotyczy to choćby punktów kasowych przy parkingach – turystyka się tam nieco zmotoryzowała – np. w Brzegach Górnych pod Wetlińską czy na Przełęczy Wyżniańskiej pod Caryńską i Rawkami ( ale również leśniczówki w Wołasatem, Mucznego, schronisk itd.).

Zakładam, że trasa jest jak zwykle jedynie sugerowana i można ją indywidualnie dowolnie modyfikować. Właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spojrzeć na Bieszczady z nieco wyższego punktu niż z siodełka ( np. wejście z Przełęczy Wyżniańskiej na Caryńską to ledwie pół godziny) – wystarczy spojrzeć na mapę turystyczną, no i ewentualnie nieco wcześniej wyjechać, nieco szybciej się przemieszczać na kołach i nogach, i ewentualnie mieć na wszelki wypadek oświetlenie, a może i Halicz i Bukowe Berdo mogą stanąć otworem dla najbardziej nadpobudliwych ruchowo.

Ja ze swojej strony polecam nadprogramową wycieczkę rowerową do Bukowca i Beniowej (dalej, do Sianek i ku umownym źródłom Sanu, już zakaz wjazdu dla rowerów) w Worku Bieszczadzkim (plus 50 km, do zrealizowania dla chętnych np. trzeciego dnia, z lekkim cofnięciem się na drodze 896). Kto się wybierze na pewno nie będzie żałował, bo i miejsce przepiękne krajobrazowo, z szerokimi widokami na pobliske Bukowe Berdo, Krzemień, Halicz, Rozsypaniec, Kińczyk, z rozległymi łąkami, i ciągle jednak spowite pewnym nimbem tajemniczości. Mnóstwo tam historii zarówno tragicznych, jaki i anegdotycznych, i czuć tam mocno polski koniec świata – choć może być mocno zakłócony długim weekendem. Jadąc można zjechać na sporym odcinku z szosy, przed Mucznem można np.wcześniej skręcić ku Sanowi. Są tam dwie drogi: nadleśnictwa ze szlakiem rowerowym i prowadząca przez enklawę parku nad rzeką. Ta leśna mniej malownicza, ale można się nią dostać choćby do cmentarza w Dźwiniaczu Górnym. Natomiast droga parkowa jest o niebo piękniejsza, wije się nad granicznym Sanem, ale mimo że jest z betonowych płyt i trudno na niej spotkać żywego ducha, wyznaczono tam niestety tylko szlak konny i pieszy. Z Bukowca można z kolei wrócić tzw. 19-tką – leśną droga, która wypada już za Tarnawą. Droga jest już poza terenem Parku, a Nadleśnictwo Stuposiany ma jasną definicję swojego zakazu wjazdu – dotyczy jedynie pojazdów spalinowych.
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 27-04-2011, 20:20    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby spojrzeć na Bieszczady z nieco wyższego punktu niż z siodełka ( np. wejście z Przełęczy Wyżniańskiej na Caryńską to ledwie pół godziny) – wystarczy spojrzeć na mapę turystyczną, no i ewentualnie nieco wcześniej wyjechać, nieco szybciej się przemieszczać na kołach i nogach, i ewentualnie mieć na wszelki wypadek oświetlenie, a może i Halicz i Bukowe Berdo mogą stanąć otworem dla najbardziej nadpobudliwych ruchowo


Trasy początkowo planowałem przez najwyższe części Bieszczadów polskich, ale mamy sporo ograniczeń. Po pierwsze to w wymienionych przez Ciebie okolicach nie ma możliwości przenocowania tak dużej grupy jak nasza, w dodatku na jeden nocleg (weekend majowy to szczyt wiosennego sezonu w Bieszczadach), po drugie utrudniony dojazd z Polski. Startujemy z Przemyśla, a nie z Sanoka czy Zagórza, ze względu na ludzi z Polski i odległości nam się wydłużają.

Chcąc zobaczyć wszystko co proponujesz nasz wyjazd należało by przedłużyć o kolejne 2-3 dni. Very Happy

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Anu



Dołączył: 04 Lip 2007
Posty: 73
Skąd: awazsraW

indonesia.gif
PostWysłany: 27-04-2011, 22:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, tak, zdaję sobię sprawę, z istnienia ograniczeń czasowo-logistyczno-komunikacyjnych, nie zamierzam zmieniać trasy, bo jest optymalna.

Zresztą z tym Haliczem i Bukowym oczywiście grubo przesadziłem. Natomiast trzeciego dnia gdyby ktoś za Chmielem w Dwerniku skręcił na Brzegi Górne i zrobił sobie nieco dłuższą pętlę przez przełęcz w stronę Ustrzyk, to jak pisałem, gdyby mieć pewien zapas czasu, to można tam zostawić bezpiecznie zostawić rower i idąc szybkim łącznikowym szlakiem zapuścić się ewentualnie na Połoninę Caryńską (góra-dół to godzina). To chyba jedynie miejsce na trasie rajdu gdzie jest szansa na połączenie roweru z szybką wycieczką w góry - bo i parking strzeżony, i szybkie połączenie. Zresztą i bez wchodzenia na górę to ładna widokowo trasa.

A Worek Bieszczadzki.... Ładnie, choć daleko. Ale może znajdą się pojedynczy szaleńcy, co ruszą skoro świt. Zawsze to bliżej z Rajskiego niż z Krakowa, Wrocławia itd.

Pierwsza modyfikacja nieco ambitniejsza, ale możliwa.
Druga niemożliwa, ale znajdą się ambitni, co temu zaprzeczą:)

To mówię ja, który ostatni raz pod wspominaną przełęcz pchał rower, z Worka wrócił o północy, choć to miała być zwykła rekreacyjna przejażdzka, na rajd nie przyjedzie, a licząc średnią z ostatnich lat, na rower wsiada najczęsciej koło czerwca...
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 28-04-2011, 22:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Informacja dla osób potrzebujących kontaktu ze światem za pomocą internetu.
W drugi dzień, w Bukowcu w sklepie u Markuca TUTAJ uczestnicy mogą skorzystać z darmowego Wi-Fi, przy okazji to ostatni sklep w tym dniu na wyprawie.

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 04-05-2011, 21:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nasz rajd dobiegł końca. Mimo deszczu i zimna pokonaliśmy trasę. Dziękuję wszystkim uczestnika za przybycie i wspaniała atmosferę podczas wyprawy. Osobą poszkodowanym w czasie wyjazdu życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Szczególne podziękowania dla Maryli, za „opanowanie” wyjazdu od strony biurokratycznej i finansowej.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie!!!
Very Happy

_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ewa_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 440
Skąd: Warszawa

poland.gif
PostWysłany: 04-05-2011, 21:45    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darku, to my dziekujemy za świetna orgnaizację. My podziwialismy piękne widoki i zaliczalismy podajazdy i zjazdy, ty z Maryla nie mieliście tak łatwo. Jak widać Bieszczady na majówkę to byl dobry kierunek, żeby nie utknąć w zaspach śniegowych Smile
Do zobaczenia na trasie,

_________________
Ewa
Croto-team
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 05-05-2011, 19:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziękujemy serdecznie za udział w pierwszej w tym sezonie krótkiej CROTO-wyprawie. Szczególne podziękowania dla Darka Rychlickiego, bez którego tej wyprawy by nie było. To on zaprosił nas w Bieszczady, zorganizował na ochotnika trasę - i to jak! Nawet pogodę załatwił na 3 maja, gdy w całej Polsce padał deszcz i śnieg, my się opalaliśmy "w pięknych okolicznościach przyrody".
W Bieszczadzkiej Majówce wzięło udział 113 osób! Jedna Niemka, która stopem przyjechała z Drezna, pozostali to rodacy, ale nadciągali również z dalekich stron, także z zagranicy. Jedni samolotami, inni pociągami i autobusami, wielu samochodami, niektórzy na rowerach, tylko chyba piechurów brakowało.
Najwięcej osób z Warszawy - 42; mocną reprezentację miały Wrocław - 11 osób i Kraków - 8; po 4 uczestników przyjechało z Chełmka i Piaseczna; po 3 z Alwernii, Gdańska i Lublina; po 2 z Brwinowa, Częstochowy, Olsztyna, Ożarowa Mazowieckiego, Ropczyc i Szczecina; pojedyńcze sztuki przybyły z Buska-Zdroju, Bydgoszczy, Bytomia, Cieszyna, Gliwic, Inowrocławia, Jaworza, Katowic, Kielc, Kraśnika, Krościenka Wyżnego, Marek, Obornik Śląskich, Puszczy Mariańskiej, Przemyśla, Radomska, Sulejówka, Wołkowyji, Wołomina, Zakopanego, Zalesia Górnego, Zawadzkiego. Odwiedził nas także gośc z Gorlic, bo zgodnie z tradycją CROTOS-u ludzie dołączali na całość, na dzień, a nawet na kilka godzin.
Czasem wbrew swej woli musieli skracać pobyt, bo doszło niestety do wypadków - 4 osoby wylądowały w szpitalu, pierwsza już w drodze na start. Jedna wciąż przebywa w szpitalu. Wszystkim życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! Z tych zdarzeń wynika kilka wniosków, nie zawsze nowych, ale warto je powtórzyć: nie jeźdździć nocą po nieznanej sobie drodze i w dodatku bez dobrego oświetlenia, zakładać kask, zwłaszcza gdy droga jest po deszczu, no i nie grać w ping ponga na wyprawie rowerowej.
Tworzyliśmy grupę 51 pań i 62 panów!
Wyprawa miała jeszcze jedną cechę charakterystyczną - można powiedzieć, że odbyła się pod znakiem kiełbasy zwyczajnej z Bukowca, towarzyszyła nam od Rajskiego do końca. Na zdrowie!
Dziękujemy za dobre nastroje i zapraszamy na kolejne wyprawy.

Czekamy na zdjęcia! Przysyłajcie!!!
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 06-05-2011, 11:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Darek Rychlicki przygotowywał wyprawę razem z żoną. Małgosia nie mogła jednak w niej uczestniczyć. W jej rodzinie stało się nieszczęście. W Wielkanoc spłonął doszczętnie dom jej rodziców. Starsi ludzie zostali bez niczego. Trzeba wszystko odbudować od fundamentów. Pomoc obiecała gmina, sąsiedzi, ale to wszystko za mało, drewniany domek ubezpieczony był na drobną kwotę. Jeśli możecie pomóc finansowo lub rzeczowo, na pewno będzie to ważne wsparcie.

Janina Buś
Bednarka 55
38-305 Lipinki
nr konta 74 8628 0000 2001 0000 2062 0001
BS Lipinki

Pod tym linkiem można przeczytać o tym zdarzeniu:
http://www.gorlice24.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3384:piorun-powodem-poaru-domu&catid=4&Itemid=1
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Henryk_Wrocław



Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 13
Skąd: Wrocław

poland.gif
PostWysłany: 09-05-2011, 18:36    Temat postu: Zdjęcia z Bieszczad Odpowiedz z cytatem

Dla zainteresowanych link do zdjęć z rajdu po Bieszczadach. Przy okazji chcialbym podziękować Darkowi i wszystkim, którzy przygotowywali ten rajd. Pozdrawiam wszystkich uczestników, zwłaszcza tych, z którymi nie zdążyłem się pożegnać - Henryk, Wrocław
https://picasaweb.google.com/hpaszkowski/Bieszczady2011?feat=directlink
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 09-05-2011, 20:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Piękne zdjęcia Henryk gratuluje, będą pamiątką po rajdzie. Very Happy
_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dary



Dołączył: 07 Lis 2010
Posty: 44
Skąd: Bieszczady

poland.gif
PostWysłany: 22-05-2011, 09:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo dziękuję wszystkim za pomoc okazaną pogorzelcom, szczególnie dziękuję Adamowi, Agnieszce, Ewie i cyklistą z Piaseczna, Iwonie, Katarzynie, Zenkowi. Do zobaczenia na szlaku. Very Happy Very Happy
_________________
Pozdrowienia z Bieszczad
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Maryla_croto



Dołączył: 18 Kwi 2006
Posty: 889

blank.gif
PostWysłany: 03-07-2011, 22:38    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdjęcia Janka Małka z Inowrocławia
https://picasaweb.google.com/janmalek57/Majowka2011?authkey=Gv1sRgCLrY9uuzoJCmjwE#
Powrót do góry
Pokaż profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl Posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz na tematu    Forum Stowarzyszenie Podróżników CROTOS Strona Główna -> Wyprawy Wszystkie czasy w strefie GMT + 2 Godziny
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usunąć swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum


phpBB component v1.2.4 RC3 by Adam van Dongen. Based on phpBB © 2001, 2002 phpBB Group