Trakt Pamirski – „na dachu świata”

24 lipca – 21 sierpnia 2026

trasa dzień po dniu | mapa | warunki uczestnictwa | formularz rejestracyjny

29 dni, ~1500 km

Po raz trzeci wracamy na Jedwabny Szlak!

Jadąc w 2025 roku wzdłuż rwących rzek północnego Pakistanu, podziwialiśmy monumentalne pasma Karakorum, Himalajów, Hindu Kushu. Za przełęczą Khunjerab (4693 m) krajobraz się zmienił, otworzyła się szeroka dolina, w oddali zarysowały się ośnieżone szczyty Pamiru – wjechaliśmy do Taxkorganu, tadżyckiego powiatu autonomicznego w zachodnich Chinach. Podobny widok oszołomił nas w 2008 roku, gdy pokonawszy przełęcz Tałdyk, dojechaliśmy do wsi Sary-Tasz w Kirgizji. Zarys „dachu świata” przyciągał w magiczny sposób, niektórzy z nas wynajęli nawet samochód, chcąc podjechać bliżej Pamiru. Wciąż jednak był to widok na… Skoro tak zachwyca, czemu tam po prostu nie pojechać?! Stąd pomysł na przyszłoroczną trasę – Trakt Pamirski.

Co znaczy „pamir”? Wachowie, mieszkańcy tych terenów, mówiąc „pamer”, mają na myśli żyzne, wysokogórskie pastwisko. W rzeczywistości jest siedem rozległych Pamirów (o powierzchni do 300 km² każdy) i kilka mniejszych, stąd angielska nazwa regionu – „The Pamirs”.

Trakt Pamirski wybudowali w latach 1931–1934 inżynierowie Armii Czerwonej, służył zaopatrywaniu oddziałów wojska rozmieszczonych w niedostępnych terenach ZSRR, od Osz (Republika Kirgistanu) do Chorog (Republika Tadżykistanu) – 701 km. Obecnie to główny odcinek drogi M41: Biszkek–Toktoguł–Dżalalabad–Osz–Chorog. Ruszamy z historycznego początku Traktu, z kirgiskiego Oszu, pokonamy trzy główne przełęcze Pamiru: Tałdyk (3615 m), Kyzyłart (4280 m, na granicy Kirgizji i Tadżykistanu) i Okbajtal (4655 m). Po pierwszej przełęczy zjedziemy na jeden dzień z Traktu do bazy pod Pikiem Lenina (~3600 m), by się zaaklimatyzować. Za drugą przełęczą otworzy się przed nami widok na Płaskowyż Pamiru – dolinę Markansu, co się tłumaczy „dolina śmierci” z uwagi na czerwony piaskowiec, z którego jest zbudowana. Krajobraz iście księżycowy, niegdyś dno oceanu.

Góry zajmują 93% terytorium Tadżykistanu, nie ma więc od nich ucieczki. W nagrodę widoki, suchy klimat kontynentalny (ponad 300 słonecznych dni w roku) i dużo… wody. W regionie Pamiru na wysokości od 3200 do 5000 m znajduje się 1450 jezior i 220 rzek, co stanowi 83% całkowitej powierzchni jezior w Tadżykistanie. Nad niektórymi będziemy nocować, na przykład na wysokości 3923 m, nad Karakulem, „jeziorem czarnym”. Szczególnie bogaty w jeziora jest Górno-Badachszański obwód autonomiczny, który zaczyna się tuż za przełęczą Kyzyłart. Woda to także gorące źródła, z których nie omieszkamy skorzystać.

Jeszcze raz odjedziemy z Traktu, by dotrzeć do Korytarza Wachańskiego, który biegnie wzdłuż rzeki Pandż. Na przeciwległym brzegu będziemy mijać odległe wioski Afgańczyków i tarasowe pola. Zobaczymy ślady cywilizacji, które zamieszkiwały ten odcinku Jedwabnego Szlaku od przynajmniej trzech tysiącleci: fortece, petroglify, buddyjską stupę w Vrangu.

W Chorog, w stolicy Górno-Badachszanu, gdzie kończył się historyczny Trakt Pamirski, zatrzymamy się na rest day, by m.in. zwiedzić jeden z najwyżej na świecie położonych ogrodów botaniczny (2320 m), czy bazar w Tem, na granicy z Afganistanem. Kończymy w stolicy Tadżykistanu Duszanbe, skąd będzie nam łatwiej wrócić do domu.

Na każdym odcinku Jedwabnego Szlaku można wciąż uczestniczyć w wymianie towarów, odwiedzając bazary, biesiadując w czajchanach, poznawać ludzi różnych wyznań, podziwiać wielowiekowe dziedzictwo kulturowe.

Zapraszamy!

Koordynatorzy wyprawy: Maryla Zielińska, +48 604 255 722, bc2026@bicycle.pl; Sigitas Kučas, +370 68 659 375, bc2020@bicyce.lt.